Piter8787 napisał(a):

|
A co to kogo obchodzi czy ja szantazowali czy nie. Od takich przypadków są odpowiednie służby. Lub podanie się do dymisji i wyjazd do Kambodży żeby nikt jej nie znalazł. A tak to narobila bałaganu. Więc nie ma co jej bronić bo jest tutaj głównym sprawcą tego bajzlu, który tam panuje
|
Jakby została świadkiem koronnym i przyczyniła się do 100% wyjaśnienia tej sprawy, to w jakimś stopniu odkupiłaby swoje winy. Z pewnością sama nie działała.