|
Pytacie jak to możliwe, że zarabiając rocznie tyle kasy można mieć zajęcie komornicze. Już tłumaczę. Ona tyle zarabiała na papierze. Po zrobieniu przelewu szła do banku, wypłacała pieniądze i oddawała "decyzyjnym". Podejrzewam, że to samo było z wszystkimi "lewymi" fakturami.
Teraz skończy się jak zawsze w takich sytuacjach. Płotki jak Sarapata, Dukat, ich rodziny itd będą mieli problemy, a prawdziwe mózgi tej operacji pozostaną nietykalne.
Oczywiście mi ich nie szkoda. Sami wiedzieli na co się piszą i też swoje na tym procederze przyrobili.
BTW. Co trzeba mieć w głowie, żeby z kasy spólki płacić prywatne zobowiązania. Przecież za to jest paragraf nawet w zdrowej, przynoszącej zyski spółce, a co dopiero tutaj...
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 08.01.2019 o godz. 11:53.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|