|
Obawiam się, że mało co znajdą, bo pewnie Vanna (lub ten, kto się za niego podaje) zabrał dokumenty na polecenie TS-u i po to był potrzebny, a w konsekwencji złodzieje, najwięksi szkodnicy w historii Wisły unikną odpowiedzialności za wielomilionowe defraudacje.
|