Wyświetl pojedynczy post
adfurle
Senior Member
 
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17734
Stary 07.01.2019, 10:39
Po krótkim zastanowieniu się nad całą sytuacją Wisły wydaje mi się /łącząc logicznie fakty/, że sprawy mogły wyglądać następująco:

Panowie Vanna Ly i Mats Hartling /tego trzeciego łysego nie liczę, bo tylko zwykła przyczepa/ pojawili się w orbicie Wisły w analogiczny sposób jak Meresiński.

Meresiński został wypatrzony przez pewne osoby podczas jego starania się o przejęcie Korony Kielce i po jego tam odwaleniu, wytypowany do odegrania komedii z przejęciem Wisły, czyli gdzieś sie pokazał i wpadł w oko tym co trzeba.

Vanna Ly prawdopodobnie obił się o uszy komuś z Wisły podczas negocjowania z klubem z Genui sprawy Brleka /na zasadzie pogaduszek o trudności ze spłaceniem długu za tego grajka i opowiadaniem historyjek jak to taki jeden dziwny typ próbował ich na czymś orżnąć/. Myślę, że wtedy "nasi" usłyszeli nazwisko Vanna Ly.
Pewnie nastąpił kontakt, a poprzez niego z Hartlingiem i mamy układankę.

Wydaje mi się oni mieli na tyle długo odgrywać swoje role, by Wisła upadła i nie było powrotu do pewnych spraw. Być może Vanna Ly skasował swoją dolę i zniknął nie mając ochoty dłużej się wygłupiać i stąd te śmieszne oświadczenia Hartlinga.

To tylko hipoteza, ale wydaje się prawdopodobna
Odpowiedz cytując