Cytat:
|
Mnie osobiście irytują już te teksty jak dzisiejszy Staszewskiego (skądinąd nie uważam go za wiarygotnego i dobrego warsztatowo dziennikarza), które są opisywaniem jakichś chorych bzdetów, albo całkiem wyssanych z palucha, albo spisanych przez nawijanie makaronu na uszy przez różnych typów.
|
Mam obecnie przekonanie graniczące z pewnością, że wszystkie posty Filipskiego na tym forum napisał właśnie Staszewski. Na forum kreuje sytuację, a na sport.pl ją opisuje, i w ten sposób nabija sobie kliknięć.
Ale ostatnio pomyliły mu się role i tym artykułem oraz wcześniejszymi wpisami na swoim Twitterze na temat Vanny Ly zaczął kreować sytuację również tam, gdzie do tej pory ją opisywał.

Historyjki Staszewskiego na Twitterze o tym, jak to Ly na stadionie opowiadał (komu? i skąd dowiedział się o tym Staszewski? z dostępnych zdjęć nie wygląda, aby Ly z kimkolwiek tam zbyt wiele rozmawiał) o prawach do autobiografii Ali Agcy czy o swojej rodzinie królewskiej brzmią tak samo, jak rewelacje Filipskiego o tym, jak to po rozmowie z Majchrowskim Ly pojechał do sanktuarium w Łagiewnikach.
Co więcej, mam wrażenie, że on, albo osoby z nim współpracujące, kryje się tutaj pod jeszcze kilkoma innymi nickami.
PS. Mam nadzieję że moderator nie zakwalifikuje tego postu do "tych wszystkich głupot i pisania, co dany użytkownik miał na myśli".

Jest to mój ostatni post na temat Filipskiego (no chyba, że nastąpi jakiś zupełnie nieprawdopodobny zwrot akcji...)
Odpoczniesz sobie od forum to może nauczysz się czytać ze zrozumieniem