|
Ludzie rozkminiacie i rozmawiacie z jakimś agentem Sarapaty, który wam w głowach cały czas miesza. Pojawił się z znienacka akurat w tym momencie ze swoimi rewelacjami. Śmierdzi to jakimś podstawionym mącicielem. Nie piszcie z tym Filipskim i gość sam odejdzie jak przestaniecie go karmić.
|