Wyświetl pojedynczy post
VanBasten
Senior Member
 
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17602
Stary 06.01.2019, 12:37
Widzę , że zaczęło się polowanie na czarownice . Teraz walenie w filipskiego jak w murzyński bęben jest cool .... A nie przyszło wam do głowy , że nie jeden filipski wierzył w tą transakcje ? Jak dla mnie sprawa wygląda tak . Hartling z Pietrowskim faktycznie mieli plan przejęcia Wisły i rzeczywistego postawienia jej na nogi . Jaki był docelowo sens tej operacji , nie wiem .Może prestiż , może późniejsze sprzedanie z zyskiem ... Problem polega tylko na tym , że szwed groszem nie śmierdział . Nie jest pewnie takim gołodupcem za jakiego go tu wszyscy uważają , ale samodzielnie by nie podołał . Dlatego wymyślili kambodżańskiego księcia z kasą . Ktoś go im podał na tacy i ktoś go im uwiarygodnił . Kto ? Nie wiem . Ale odnosiłem wrażenie , że oni naprawdę wierzą w to , że chłop śpi na kasie . Coś musiało być na rzeczy skoro podobna historia miała miejsce w Genui . Ponoć były jakieś papiery potwierdzające jego bogactwo . Szwed prawdopodobnie chciał zwyczajnie podpiąć się pod bogatego biznesmena . Oni w to naprawdę wierzyli . I tu wkracza do akcji Pietrowski , który na naszym rynku nie jest bardzo znany ale zna się ze Stachowiczem , który już anonimowy nie jest . Zresztą fakt , że nam Pietrowski nie był znany o niczym nie świadczy bo środowisko agentów zna się nawzajem i wymienia informacjami .I myślę , że tu się zrodziło nieszczęście ! Pewnie drogą pantoflową między agentami poszła fama , że to poważna transakcja i że duże pieniądze wchodzą w grę . Ta droga pewnie te informacje zostały przetransportowane do sztabu szkoleniowego i zawodników , łącznie z tymi byłymi jak Błaszczu czy Kuźba . To moim zdaniem tłumaczyłoby naciski sztabu i zawodników aby transakcję doprowadzić do skutku , bo wiemy już , że zawodnicy zdecydowanie wierzyli w ta opcję , może nawet bardziej niż filipski . Ale po nim jest łatwo teraz jeździć . Jak prześledzicie tematy z końcówki grudnia to okaże się , że było sporo osób i to całkiem poważnych które w to wierzyły . Przypomnę słowa Majchra , który stwierdził : "wygląda na to , że oni faktycznie te pieniądze mają" . To się z niczego nie brało . Filipski moim zdanie ma po prostu dobre dojścia gdzieś w okolice naszej szatni i stąd czerpał wiedzę , może jeszcze z jakiegoś innego źródła . OK , to wszystko padło i okazało się wielką noworoczną szopką ale moim zdaniem nie była to zła wola filipskiego czy też próba wkręcania nas .A już na pewno nie próba krycia Sarapaty czy TS-u . Wręcz odwrotnie . Dajcie sobie więc spokój i nie hejtujcie człowieka , który moim zdaniem miał bardzo dobre info z pierwszej ręki . Nie wyszło ....ale przecież to nie jego wina . Jakoś po naszych piłkarzach i sztabie nie jeździcie a przecież oni byli równie przekonani , że to poważna sprawa . Jest pewnie bardzo wiele rzeczy o których nie mamy pojęcia ale świetnie idzie nam krytyka innych .Kluczowa moim zdaniem jest tu podpisana umowa i klauzule jakie w niej były zawarte . Bardzo chciałbym kiedyś poznać szczegóły . Zastanawiające jest to że pierwsza oferta została totalnie zlana i dopiero jak pojawił się kambodżański książę to nagle zarząd praktycznie na kolanie podpisał papiery . Może on naprawdę był podstawiony przez kumatych ?
Tak ja to widzę i proponowałbym trochę więcej dystansu i szacunku dla innych bo wyzywanie się nawzajem nic nam nie da . Wszyscy padliśmy ofiarą oszustów .
Ostatnio edytowane przez VanBasten : 06.01.2019 o godz. 12:42.
Odpowiedz cytując