Szymon Jadczak to po prostu klaun niebywały. Mitoman z kurzym móżdżkiem. Teraz pisze:
Oczywiście służby państwowe post-PRL są skorumpowane. Sędziowie w Krakowie to malwersanci, jak to pokazały ostatnie sprawy.
Ale Jadczak przypisuje sobie cudze zasług. On poszczekiwał miesiące po tym, jak akcja się zaczęła.
● Akcja policji i prokuratury przeciw gangowi "Zielaka" była w maju 2018. Wtedy nastąpiły aresztowania (Miśkowi pozwolono uciec). Wtedy zaczęły sie finansowe problemy SA. Już wtedy Sarapata przestała wypłacać piłkarzom kasę, bo wiedziała, że będzie źle
https://gazetakrakowska.pl/tysiac-po...zy/ar/13195883
● TVN używa Jadczaka (nieznanego wcześniej blogera) i robi reportaż o Wiśle na podstawie materiałów prokuratury.
● Potem prawdziwy problem i cios w plecy daje Majchrowski (ze stadionem)
● Jadczak judził przeciw Wiśle we władzach futbolowych i u potencjalnych inwestorów (nawet u tego kabareciarza Bragiela). Nic z tego ni wyszło. Licencji nie odebrano.
• Do tego już wiele razy pisano o tych sprawach. Np. 21.05.2014 pisano o Miśku. Cytowany tu już nieraz artykuł
https://www.newsweek.pl/polska/wisla...324.1544828295
A teraz wyskakuje roztropek Jabcok i mówi, że to on wszystko zaczął. Że to on dał prokuraturze podstawę do wszczęcia śledztwa.
A to materiały, które od tej samej prokuratury dostał (nie każdemu te materiały dają, ale jak się jest TVN-WSI, to co innego).
Co nowego on tam podał?
TVN i Jadczak to był jedynie następny etap działania służb specjalnych i prokuratury. A Jadczak to po prostu narzędzie.
Facet po prostu żeruje na cudzych materiałach, zostaje użyty przez TVN, a potem dostaje ataku mitomanii.