|
VAn Basten - no właśnie wielu innych rzeczy nie było. Ja bym może nie użył tak mocnych słów jak Jaroo1, ale konfa była naprawdę kontrowersyjna.
Z jednej strony mamy wreszcie trochę konkretów, których nie można się było doczekać od poprzedniego zarządu. Mamy więc wreszcie publicznie podany łączny poziom zobowiązań Wisły, czyli niemal równe 40 mln złotych. To jest konkret. Pozytywną (choć paradoksalną) sytuacją jest, że mocno umocowano Leśnodorskiego. Z jego kontaktami i prawniczym doświadczeniem mamy jakąś gwarancję profesjonalizmu w działaniu, czego poprzedni zarząd nie gwarantował w najmniejszym stopniu.
Z minusów i to ogromnych:
- straszliwie lekceważące podejście do wpływów Sharksów w klubie. Niestety można odnieść wrażenie, że Wisłocki jest kimś w rodzaju bufora. Z jednej strony jest może sam uczciwy i zaangażowany, ale za jego plecami są być ludzie, którzy będą pilnować, aby ich interesy się zbyt nie uszczupliły. Wiedzą, że muszą się posunąć, ale pewnie dalej będą "negocjować" o to, na ile będą ustawieni w nowym, docelowym rozdaniu właścicielskim. Pytanie, czy Wisłocki rozumie tą swoją rolę, czy może naiwnie wierzy, że może działać w oderwaniu od ich presji. Gra o ich przyszłą rolę dopiero się zaczyna. Pozwolili na powołanie w miarę niezależnego od nich - i przez to bardziej wiarygodnego - człowieka, ale to nie znaczy, że odpuścili.
ZERO słów o tym, jakie są podpisane umowy S.A. z podmiotami zewnętrznymi. Mimo straszliwych cyfr na temat pobranych przez były zarząd kwot, ZERO ocen i prób rozliczenia. Tekst o tym, że jest "za wcześnie" mógł naprawdę zdołować. Wiadomo, że są bardziej palące sprawy, nowy prezes nie musi też grać roli śledczego i publicznie oskarżać swojej poprzedniczki, ale na miłość boską... jakieś słowa potępienia, komentarz, że dołożą starań, żeby rozliczyć poprzedników z każdej złotówki... COKOLWIEK. A tu uciekanie od problemów, czerstwe teksty o tym, że z poprzednim zarządem "nie mają kontaktów" i w ogóle to nic jeszcze o transakcjach starego zarządu nie wiedzą bo do niczego nie mają jeszcze dostępów. WTF. Wygląda to na próbę odsunięcia i zamazywania odpowiedzialności, byle jak najmniej o tym mówić i jak najszerzej temat omijać. Poziom wypowiedzi w temacie siłowni TSu to już kryminał.
Na razie rzeczywiście nie mieli na nic czasu, ale w ciągu maksymalnie 2-3 tygodni powinni:
- zrobić publiczny wykaz umów z podmiotami zewnętrznymi, a jeżeli są rzeczywiście powyżej rynkowych stawek, natychmiast dążyć do ich rozwiązania i nawiązać współpracę z prokuraturą w celu skazania odpowiedzialnych za ich podpisanie osób.
- zrobić dokładny wykaz wydatków z ostatnich miesięcy. Boniek na przykład twierdził, że przez klub przewinęło się 20-25 mln złotych, a piłkarzom złotówka z tego nie skapnęła. Prezes powinien wyjść za 2-3 tygodniei i powiedzieć: kwoty, które prezes Boniek podał są prawdziwie/nieprawdziwe. Wynoszą tyle i tyle. Zostały rozdysponowane tu i tu i tu. Zero tekstów o tym, że "nie tylko poprzednia prezes" była odpowiedzialna. Konkretnie: kto, gdzie i jakie kwoty przesyłał. Nazwiska, umowy, przelewy. Póki co padły tylko te dotyczące wynagrodzenia zarządu. Dobre i to, ale to wierzchołek góry lodowej. Za kilka tygodni jawne albo oddane prokuraturze powinno być wszystko. Jeśli nadal będą ściemniać, to znaczy, że są postawieni po to, żeby zamazać odpowiedzialność poprzedników.
|