efekt napisał(a):

|
W tak ważnym czasie dla Klubu prezesem zostaje ktoś bez kompletnego doświadczenia raptem 5 lat po studiach i bez żadnego zaplecza jeżeli chodzi o kontakty w magistracie w biznesie to świadczy o tym jak TS traktuje SA którą już dawno spisał na straty dla ratowania swoich opasłych od układów dupsk.
|
TS tak samo traktuje siebie - Wisłocki jest również p.o. prezesa TS. Łączy dwie funkcje podobnie jak Sarapata.
Wisłocki to jest przede wszystkim trener - facet od akademii. Nie ma doświadczenia bycia "na świeczniku". To było wczoraj widać. I teraz zalezy jak na to spojrzeć. Bo z jednej strony przydałby się ktoś "wyrobiony", kto potrafiłby się zachować na takiej konferencji. A z drugiej jesli chodzi o ludzi związanych z TS, to chyba ten Wisłocki jest najbardziej "czysty" i wiarygodny (bo się trzymał z boku).
Ja rozumiem, że TS nie chce oddać prezesury komuś zupełnie obcemu. Ze swoich szeregów wybrali chyba najlepszego (choć ma swoje wady). Dlatego celowym by było żeby Wisłockiego otoczyli ludzie z zewnątrz w stylu Lesnodorskiego, którzy poprowadzą tę całą misję ratunkową. Wisłocki sam sobie nie proadzi.