adfurle napisał(a):

|
Wisłocki jako jedyna osoba przy stole wyglądała na przypadkowa, bo na wyobcowaną z tego towarzystwa. Reszta robiła to co zwykle odstawiała w TS. Wisłocki miał jakieś nerwowe tiki, uśmieszki, które kryły niepewność, a poza tym dobrze wie klogo mu posadzili po bokach. Cyrk.
|
nero napisał(a):

|
A może to jest tak, że nikt z doświadczeniem, po dwóch kierunkach, zapleczem, jeżeli chodzi o kontakty w magistracie w biznesie nie chce przyjąć stanowiska?
|
Oczywiście że tak to tylko dowodzi mojej i nie tylko mojej tezie że SA już nie da się uratować najważniejszy jest TS i mityczne grunty które wcześniej czy później będą sprzedane albo miasto ich wywłaszczyć w ramach długów bo to przecież jest Organizacją pożytku publicznego