|
Moje subiektywne opinie na tę chwilę:
Szwed prawdopodobnie stara się w tej chwili ratować swój wizerunek w internecie. Niezależnie od tego, czy jest zwykłym oszustem, czy zwykłym biznesmenem obecny szum medialny działa na jego niekorzyść.
Zresztą cała trójka nie była przygotowana na ten poziom zainteresowania ze strony mediów. Stąd i "choroba" Vanna Ly.
Jeżeli chodzi o Leśnodorskiego to nic lepszego nie mogło się stać. Wprowadzenie kogoś z zewnątrz to jedyna szansa na jakiekolwiek zaufanie ze strony PZPN, mediów i potencjalnych inwestorów. Dodatkowo, kiedy Leśnodorski zobaczy, że w Wiśle odchodzą jakieś kombinacje nie będzie miał skrupułów, aby o tym powiedzieć. Oczywiście ma z tego korzyści, głównie wizerunkowe, ale co nas to obchodzi? Jak chłop pomoże w uratowaniu Wisły to jak dla mnie może na trybunie VIP i w szaliku Legii zasiadać.
Co do ludzi z konferencji. Zaufaniem obdarzam jedynie Wisłockiego. Pozostała dwójka jest za mocno związana z SKWK i/lub byłym zarządem.
Co do Socios: polecam dołączyć każdemu, a w razie wątpliwości poprostu poszukać informacji lub zadać pytania w przeznaczonych do tego miejscach (bezpośredni kontakt przez mail, facebook, forum).
Parę pozytywnych informacji wczoraj padło i uważam iż następne 3 tygodnie to czas, którym musimy wierzyć iż Wisłę da się jeszcze uratować. Niestety spadek do IV Ligi lub B klasy będzie się wiązał jedynie ze wzmocnienie wpływów SKWK.
Za ludzi, którzy okradali Wisełkę pod płaszczykiem miłości i tak się wezmą. Zrobiło się za głośno i cała masa spraw jeszcze wyjdzie. Prawda jest taka, iż Wisłę okradziono. Trzeba tylko udowodnić kto, ile i jak wyprowadził. Sprawą powinni zainteresować się również politycy.
Jadczak to karierowicz. Chłop, który nigdy nie będzie zadowolony z poziomu afery. Bardzo dobrze, że zwrócił uwagę na wiele problemów, ale niestety ewidentnie promuje czarno-białą wersję wydarzeń, w której to istnieje jedyna słuszna narracja. Chodzi mi głównie o wrzucanie kibiców Wisły do jednego worka.
|