Michlowicz i Kwaśniewski to ludzie ściśle powiązani z poprzednim układem. Ściśle. Czyli tak samo jak Dukat i Sarapata.
Wisłocki to chlopak być moze z czystymi intencjami, bo zajmował się tylko piłką w akademii z dala od zgiełku. Problem jest taki, że on nic nie wie, bo i nie pełnił dotychczas żadnej roli poza tym, że czasami miał coś podpisać, jak mu kazali i odmaszerować.
Teraz wystawiono chłopaka na pierwszy ogień, bo wszyscy inni juz albo się zawinęli, albo pochowali. Może i on ma dobre intencje, ale co z tego? Równie dobrze można by zrobić prezesem jakiegoś losowego kibica z piknikowego sektora. Też miałby dobre intencje i też nic by nie wiedział i nic nie mógł.
De facto nowym prezesem jest Leśnodorski, który potraktował to jako wyzwanie pomiędzy jednym a drugim zjazdem na nartach z rodziną w Zakopcu. A może po prostu mu się nudzi, bo nie jeździ, wyciąg na Kasprowym jest przysypany śniegiem.
No po prostu to nie może się nie udać
