eloelo napisał(a):

Nie rozumiem rozczarowań i irytacji po konferencji. Przecież Wisła cały czas jest oplątana mackami TS'u i nie po to bandyci wprowadzili większość delegatów żeby teraz na władze Wisły wybierać obcych (czyt. nie reprezentujących ich brudnych interesów) ludzi.
Macie własne rozumy, więcej pisać nie muszę...
|
Rozczarowanie i irytacja wynikaja glownie z braku dziennikarzy na konferencji. Srednio rozgarniety moglby sie po tym zarzadzie przejechac przez zwykle zestawianie slow tej 3, ktore sie wykluczaja. A gdyby jeszcze zaczal powazniej drazyc tematy to oni by sie tam poplakali. Zwlaszcza udajacy jakakolwiek wiedze prawnicza Michlowicz. Glowacki jest dyrektorem, bo umowa jest niewazna. Ok. Saraszmata nie jest prezesem, bo w umowie, jest, ze ma nim nie byc. Ok xD Ten czlowiek wybiera sobie co mu w danej chwili pasuje, kiedy umowa ma skutki prawne a kiedy nie. Dla calej 3 jest ok, ze nawet NIE PROBOWALI sie skontaktowac z ta kur#a i zapytac o co tu chodzi. Plus ze 20 innych reczy o silowni czy np. przychodach Wisly. Mowie - gdyby to ktos powazny zaczal tam drazyc i nie dawac im spokoju az odpowiedza konkretnie na pytanie lub odniosa sie do tego, ze sie osmieszaja i wykluczaja samych siebie co 3 minuty to ta konferencja zakonczylaby sie po 10 minutach i 5 pytanich. Po prostu doszczetnie osmieszeni by z niej wyszli. A tak podstawki pod mikrofon posluchaly, cos tam poprzebakiwaly (a i tak, co widac po twarzach np. Michlowicza bylo im calkiem goraco w pewnych momentach) i na tym sie skonczylo. Tylko o to mam zal i jestem wkur#%y