|
A więc tak: Konferencja nic nowego nie wniosła. Dług, o którym pisały media został potwierdzony. Natomiast nie dostaliśmy odpowiedzi gdzie rozpłynęły się pieniądze za mecz z Lechem, Jagą.
Na niewygodne pytania, ciągłe odpowiedzi "nie wiem", " nie mogę powiedzieć". Sorry, ale to są ludzie z wewnątrz towarzystwa więc na pewno jakąś wiedzę mają.
Umowa z trójką inwestorów to jeden wielki kwiatek. Kiedyś w końcu poznamy prawdę. Gdyby byli podstawieni tylko żeby zrobić szum , to by się szybko ulotnili, a tak wyparował tylko Vanna. A więc oficjalnie dalej nie wiemy, kto jest właścicielem Wisły ,a jeśli ten stan rzeczy szybko się nie zmieni, to kto kupi klub z dwójką różnych właścicieli?
Umowa kupna, jeśli jest nieważna, to również jej zapisy są nieważne. Dlaczego więc nie można ujawnić jej zapisów?! Przecież zapis o tajemnicy zawarty w ww umowie jest również nieważny.
Inna ciekawostka to informacja, że Arek Głowacki jest nadal dyrektorem sportowym, bo jego dymisja była warunkowa, a skoro umowa nie weszła w życie więc nie ma jego dymisji. Natomiast jakimś niewyobrażalnym cudem dymisja Sarapaty jest jednak wiążąca. Przecież w takim wypadku ona nadal jest prezesem spółki Wisła Kraków S.A!
|