Niemniej Machlojski miał dziś kilka trafnych spostrzeżeń:
"Ja muszę powiedzieć, że dziwię się pani prezes Sarapacie, która jest prawnikiem, radcą prawnym. Mówią, że podpisała umowę warunkową i kontrakt jest nieważny w sytuacji, kiedy pieniądze nie wpłyną do klubu. Dziwię się, bo wydała akcje klubu, mimo że umowa miała być warunkowa. Przepraszam za słowa, nie chciałbym, aby mnie ktoś źle zrozumiał, ale to jest taki przykład jakby faceci ukradli klub".
Haha, good one
Nie rozumiem w tym jednej rzeczy. Jeśli mówią, że umowa jest unieważniona, to nie obowiązuje. Nieważną umowę mogą pokazać przecież zawsze. Więc bardzo mnie ciekawi, co tam jest w umowie, skoro to taka wielka tajemnica.
Generalnie Jacek M. w dobrym humorze.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!