|
Oni się czują na tyle bezkarni, że w tym całym gównie musi być umazany tak samo magistrat i lokalna policja. Totalny pat. Klub upadnie, ale najgorsze jest to, że wraz ze śmiercią SA nie umrze rak który go toczył bo cały syf jest w TS. Nawet "odrodzona" Wisła będzie już obarczona wadą wrodzoną. Przydałby się ktoś totalnie z zewnątrz działający według zasady "zero tolerancji", ale to jest niemożliwe bo musiałby mieć cały aparat srodków do dyspozycji (łącznie ze skutecznie dzialającą prokuraturą). W obecnej sytuacji jedyna opcja ratowania klubu to chyba tylko deal z tymi bandytami i odpalanie im haraczu żeby się od.......ili od zarządzania... Koszmar
|