Ja Was nie rozumiem. Niby macie racje, że jeśli ktoś oczekiwał egzekucji czyjejś to nie ma prawa być zawiedziony ale kurde... dopóki się nie przeanalizuje przeszłości, nie wyciagnie wniosków to w jakim punkcie my jesteśmy jako Wisła? Stoimy teraz w miejscu i chcemy się cofnąć do momentu, ze wszystko będzie cukierkowo, będzie kasa na działanie klubu i żadne WSH nie jest winne. Do czego to prowadzi? Do kolejnego wydrenowania budżetu klubu albo do dalszego czerpania korzyści przez WSH z klubu, już tym razem rozsądnego, bez upadku.
I serio to tak powinno według Was wyglądać? Jedyna zmiana jest taka, że do długu, do szukania inwestora doszedł jeszcze problem z Vanną i myślenie czy klub jest w ich rekach czy w TSu.
Walczyć o spłatę tak na prawdę 40 mln długu po to aby być w punkcie zerowum, a nawet minusowym bo już nie mamy Arsenicia także już jesteśmy na minusie jakby nawet dziś te 40 baniek spadło z nieba, po to aby znowu WSH się dorabiało na Wiśle to jest bez sensu. Wywalczyć 40 mln po to aby znowu przerabiać to co przerabialiśmy przez 2 lata?
Jak nie będzie konfliktu na linii TS/SA - WSH to to jest wszystko bez sensu. To jest tylko działanie na korzyść WSH i dorabianie ich. Tym bardziej szkoda kasy ludzi, kasy z Socios aby spłacić cokolwiek, kogokolwiek, zrobić cokolwiek po to żeby później kasa poszła do WSH jakimiś drogami czy do SKWK, a w SKWK kto rzadzi jak nie WSH? heh i kto te 30 tys z meczu z Lechem zainkasował przez konto SKWK?
Wyjebać 40 baniek aby dojść do tego co było przed długami i zacząć od nowa marsz po równi pochyłej to jest bez sensu.
Cytat:
|
Czy dopuszczasz, Waść, taką możliwość, że ktoś może nie żyć tylko i wyłącznie sprawami Wisły, mieć rozmaite obowiązki (które i tak zaniedbuje przez udzielanie się na forum), a post na forum kibicowskim nie jest dla niego najwyższym priorytetem?
|
Jasne, że rozumiem. Dlatego nie powinieneś marnować dzisiaj czasu na pisanie tutaj 9 postów i czytanie tego wątku (bo czytanie jest bardzo czasochłonne gdyś jest tutaj kilkaset wpisów dziennie), lepiej się zająć tymi obowiązkami swoimi. Albo skoro się miało dziś coś napisać to poświęcić ten czas z pisania 9 postow i czytania wątku na napisanie tego jednego konkretu.