Wojtas napisał(a):

bo dochodzimy do momentu ze jestesmy pod scianą i placze juz nic nie dadzą ,posty typu koniec Wisly też
trzeba za to zaczać myśleć co dalej ,bo płakanie to slaba czynność na dłuzszą mete .
|
Chłop napisał od serducha duży post, imo każdy ma prawo się.wypowiedzieć, bo jesteśmy w bezprecedensowej sytuacji w historii Wisły Kraków.
Pisanie o drugiej stronie Błoń jest żałosne. Lepsze niż brak płaczów i myślenie co dalej, jest przede wszystkim pokora. Nic nie zrobimy, jak będziemy się wysyłać na Kałuży albo do pierdla.