|
Dla to jest niepojęte. Po Meresińskim, Wannie, przychodzi Leśny, obiecuje jakiegoś rycerza na białym koniu i ludzie to lykaja, bo powiedział parę ciepłych słów o Wiśle?
Przecież to że jemu chodzi o hajs to jest jasne jak słońce. Oczywiście nie od Wisły tylko od tego kto za jego pośrednictwem dogada się z TSem w sprawie gruntów. Bo czym innym może TS zainteresować inwestora? A może na oslode zostanie jeszcze prezesem kolejnego klubu?
Ludzie z pieniędzmi którzy w przeszłości wspierali Wisłę zobaczyli co jest w środku i uciekli. Wszystko po nich co przychodzi to wg. Mnie są hieny i sępy które liczą na deal na gruntach za cenę układu z TSem w jego obecnej formie.
|