|
Mimo całego pesymizmu i tak trudnych doświadczeń w poście Fialo, jest chyba jeszcze pewne prawne światełko w tunelu. Możliwość na "wyzerowanie" długów i rozpoczęcie od nowa, ale bez spadku do IV ligi. W niej niestety najbardziej byliby poszkodowani wierzyciele dotychczasowej S.A., w tym dotychczasowi gracze.
Wyobraźmy sobie taką sytuację.
Potencjalny przyszły właściciel Wisły zakłada spółkę o nazwie X. W międzyczasie Wisła Kraków S.A. jest oficjalnie bankrutem i władzę w niej przejmuje syndyk. Syndyk dogaduje się z firmą X., za zgodą PZPNu, Ekstraklasy, TSu, Majchrowskiego i Wszystkich Świętych, że:
- Firma X kupuje od starej S.A. licencję na grę w ekstraklasie, karty zawodnicze piłkarzy, z którymi nie wygasną umowy są kupione podobnie prawa do trofeów, pucharów, etc. Ekstraklasa gwarantuje możliwość gry nowego podmiotu w lidze.
- Stara S.A., po skasowaniu gotówki od inwestora spłaca część długów, zostaje z zerowym majątkiem i zostaje rozwiązana. Skutkiem tego znikają również wszystkie umowy z gangusami na "catering". Niestety, podobnie jak przy niesławnej fuzji Amici z Lechem znacznej części pieniędzy nie zobaczą również dotychczasowi piłkarze S.A.
- Zarówno środowisko TSu jak SKWK traci jakiekolwiek personalne wpływy na nową piłkarską Wisłę. Bandycki syf zostaje niestety dalej w TSie. Nowy właściciel Wsiły, po zapłacie określonej kwoty starej S.A. (np. 15-20 mln złotych) nie jest obciążony długami wobec telefoniki i innych podmiotów, może od nowa budować zespół. Może również, po zakupie praw od starej S.A. zmienić nazwę i znaki graficzne na Wisła Kraków i pod tą nazwą zespół wystąpi w Ekstraklasie.
- symultanicznie, nowa piłkarska Wisła dogaduje się z Majchrowskim nt. wynajmu stadionu i podpisuje nowe umowy na techniczną obsługę klubu.
Minusem jest to, że wszystkie te rzeczy (powstanie nowego podmiotu, upadłość starej wisły i wejście syndyka, sprzedaż upadłościowa majątku nowemu podmiotowi, przejście przez kontrolę komisji licencyjnej i dogadanie nowych umów) musiałyby się wydarzyć maksymalnie do początku rundy wiosennej czyli w ciągu najbliższych 2 miesięcy. Nie powiem, karkołomne.
|