Vinci napisał(a):

Jest sporo racji w tym co piszesz. Rav mi podobnie odpisał.
Z drugiej strony wydaje mi się, że sytuację komplikuje fakt, że żadna z wymaganych w zdrowym państwie regulacji prawnych nie zadziałała (no może reakcja PZPN jest pierwszą zdrową), podobnie, jak inne czynniki bezpieczeństwa. Prawdopodobieństwo, że sytuacja się powtórzy, gdy na horyzoncie błysną znów duże pieniądze, jest dość wysokie.
Nie wiem, jakim tokiem rozumowania i działania pójdzie nowy dobrodziej. Waszym czy moim, gdzie najpierw trzeba by mieć pojęcie co tak naprawdę zaistniało, że się ze.... może tacy ludzie dysponujący milionami mogą więcej i są bardziej odważni.
Oby to wszystko udało się jeszcze kiedyś na nogi postawić.
|
Trzeba odróżnić realne problemy od problemów bandy oszołomów na tym forum i ich teorii spiskowych. Których jest masa, przy okazji, każdy ma swoją. Zacznijmy od tego że Wisła powinna była zgłosić upadłość w pół roku od chwili wejścia TS - według Masioty. Według mnie była niewypłacalna od początku. Przez dwa i pół roku bujaliśmy się na kreatywnej księgowości.
SA nikt nie uratuje, moim zdaniem była nie do uratowania już po Meresiu, ale to moje zdanie. Nie bez majętnego właściciela.