As napisał(a):

|
czyli sprzedac sie go nie dalo - (nie dzwine) to przynajmniej unikneli rozwiazania kontraktu z winy klubu i nie musza mu placic do konca kontraktu (pewnie i tak nie byloby komu z czego placic).
|
To jest rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Lawina ruszyła, a piłkarze i tak wykazali się niesłychaną wręcz cierpliwością. Tacy piłkarze to był skarb, w dodatku faktycznie dający na puchary w tym roku. Jednak Piggy ze swoją świtą zdecydowała inaczej. Rozwiązanie z winy klubu i tak jest pro forma, bo małe szanse, że którykolwiek z piłkarzy zobaczy te pieniądze. Wisła po prostu zbankrutuje.