|
Mówiłem Wam miesiąc temu, że to koniec Wisły Kraków. Wściekły jestem, że przyszły kolejne szemrane typy, na nowo rozpalily naiwność kibiców i zrobiły pośmiewisko z Wisły na całą Polskę.
Jedyny pozytyw jaki mógłbym widzieć, to być może niektórzy przejrzą na oczy i dostrzegą, że jak ktoś kroczy pod sztandarami miłości do klubu i patriotyzmu, to najczęściej jest to mentalny dres, wieśniak, burak i złodziej, który chce Cię okraść. Sprawdza się na tak wielu poziomach, od polityków, przez organizacje pozarządowe, dziennikarzy, aż po biznesmenów i właśnie zarząd klubu.
Ale wątpię, że ludzie przejrzą. Może garstka.
I ręczę wam, nie odbudujrmy się tak, jak Widzew czy ŁKS. Znikniemy ze sceny na dłuuuuugie lata i nie wiadomo, kiedy wrócimy.
|