Smuga85 napisał(a):

Na miejscu zarządu TS, szukałbym paktu z PZPN, po czym wspólnie uderzałbym do Prezydenta Krakowa.
To także w interesie tych dwóch instytucji jest to aby Wisła grała w Ekstraklasie. Brak Wisły to obniżenie poziomu atrakcyjności Ligi z wszelkimi tego konsekwencjami oraz duże straty dla Miasta z tytułu niezagospodarowania stadionu.
Ale samo się to nie zrobi i mam wrażenie że ludzie z TS totalnie sobie nie radzą z sytuacją. Przecież tutaj trzeba działać na kilku płaszczyznach jednocześnie, z jawną deklaracją odcięcia się od niechlubnych procederów jakie miały miejsce wewnątrz Klubu a które dla wszystkich stały się chlebem codziennym. I to nie jest działanie na zasadzie wykonania telefonu lub wysłania maila, to powinny być setki przejechanych kilometrów na linii Krk - Waw i dzesiątki odbytych spotkań. A wychodzi na to że TS cały czas czaruje.
Dodatkowo, Ci którzy pozostali u sterów, powinni także ujawnić jaki mają pomysł na pociągnięcie do odpowiedzialności tych którzy doprowadzili do tej sytuacji, a jeżeli sami byli w to zamieszani - podać się do dymisji. Boję się niestety że w chwili obecnej mamy na to za mało czasu.
Swoją drogą wychodzi na to iż Marzena Sarapata wraz z innymi bliżej nie określonymi osobami sprytnie to sobie wymyśliła. Czy na tyle jednak aby spać spokojnie ? Na pewno pierwsze co się powinno pojawić to zgłoszenie jej osoby do Okręgowej Izby Radców Prawnych, z którego w oka mgnieniu powinna zostać wykluczona co wiąże się ze stratą możliwości wykonywania zawodu.
Tylko co z tego skoro wychodzi na to że przytuliła sporo $$ za czas bytności Prezesem Wisły SA oraz TS...
Najgorsze słowa przychodzą człowiekowi na myśl gdy sobie pomyśli jak wszyscy daliśmy się oszukać.
|
Jedyny taki pakt to przyznanie się do winy pełna transparentność i oddanie klubu pod zarząd ludzi wskazanych przez kogoś od PZPN/Miasto (w sumie nie wiem kogo). Ludzie ani bandytom z TSu ani tym co się tylko temu przyglądali nie spieszy się do pierdla niezależnie od tego jak bardzo machali flagami i wycierali sobie gębę Wisłą Kraków.
Na żądnego inwestora nie ma co liczyć bo po co kupować klub w gigantycznych kłopotach umoczony po uszy w kontaktach z gangsterami.