sandomingo napisał(a):

Pozostaje miasto - podmiot publiczny, który stosunkowo łatwo odcina się od wiadomych powiązań i zatrudniając sprawnych menadżerów w przeciągu 3-5 lat jest w stanie wyprowadzić klub na prostą. Tylko ciężko w taki scenariusz uwierzyć...Z jednej strony - patrząc na ogromny potencjał Wisły, przede wszystkim biznesowy - jest to pod względem finansów opcja stosunkowo bezpieczna, na której nie można przegrać. Jedynym elementem ryzyka byłby tutaj spadek z Ekstraklasy. Patrząc na skalę wydatków miasta i jego spółek - wymagane zaangażowanie finansowe wcale nie jest takie duże.
Z drugiej strony - miasto Kraków ma naprawdę wywalone na sport zawodowy. Tutaj musiałaby nastąpić radykalna wręcz zmiana nastawienia.
|
Ale przeciez tam musi byc ktos rozsadny, kto to po prostu wie? Musi sie jakos dac z nimi dogadac, po prostu musi. Moze naiwny jestem, ale nie wierze, ze ludzie moga byc tak glusi na argumenty, to chyba tylko kwestia kto z nimi rozmawia. Wisle probowano nawet teraz w tym szambie przejac. Nie mam oczywiscie na mysli tych 3 idiotow. Jezeli weszloby miasto, ktore ma wydatki na poziomie 5 MILIARDOW zlotych, oczyscilo klub, bo kto jak to, ale miasto ma do tego srodki i mozliwosci, to juz za pol roku bedziemy miec nowego wlasciciela pokroju Pana Kwietnia. Zalozmy, ze koszt wlacznie z uzyskaniem licencji to do czerwca 30mln zlotych. Ile bedzie generowac rocznie strat stojacy pustostan przy R22? Po 5 latach braku Wisly, a nie bedzie jej nie 5 lat, a jakies 10, wyjdzie na to samo.
Kur## to naprawde jest proste. Wchodzi ktos taki jak miasto - wypier***** wszystkich pracownikow, by miec pewnosc, ze nikt nie ma powiazan z tymi obecnymi grabarzami. Poparcie spoleczne jest teraz takie jakie juz nigdy nie bedzie. Mysle, ze mogli by zabronic nawet stania w przejsciach na trybunach i flag wiadomych organizacji i jeszcze by wszyscy przyklasneli tylko. Oczyszcza klub doszczetnie i niczym Bednarz wypala poprzez zakazy stadionowe itp kazdego kto probuje robic dymy. I za pol roku mamy czysty klub, z nowym wlascicielem, zawodnikami, ktorzy juz na starcie sa aktywami. Czy naprawde musimy upasc, zeby wszyscy doszli do wniosku, ze kompletnie nic to nie dalo i wszyscy tylko na tym stracili? Ja nie moge i nie chce w to uwierzyc.