Wyświetl pojedynczy post
sandomingo
Senior Member
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16385
Stary 03.01.2019, 11:26
Wehrmacht napisał(a):Wyświetl post
Ja sadze tak - skoro taki klubik (w porownaniu do Wisly, w porownaniu do miast i mozliwosci) jak Ruch potrafil sie dogadac ze wszystkim i splaca te swoje dlugi, ktore swoja droga sa mniej wiecej takie jak nasze, to dlaczego Wisla ma tego nie zrobic?


Najgorsza opcja, ale nadal uczciwa i zachowujaca tradycje i tozsamosc jest opcja Radzionkowa. Dac spobie 1,5 roku spokoju z graniem w pilke ale dzialac administracyjnie, zalatwiac sprawy finansowe i formalne i majac porzadek w papierach za 1,5 roku zaczac od tej IV ligi czy ktorejs i grac i splacac wszystko. Wole 20 lat katharsis w IV lidze, ale jako ta prawdziwa Wisla Krakow, niz skompromitowac sie zostawiajac wszystkich wierzycieli na lodzie i powstrzymywac sie od plucia sobie co rano w twarz w lazience wiedzac, ze oszukuje siebie mowiac, ze kibicuje Wisle gdy tak naprawde bede kibicowal innemu klubowi.
Ruch Chorzów to zupełnie inna sytuacja - tam były i są w największej mierze zaangażowane miejskie pieniądze a co za tym idzie środek ciężkości był i jest zupełnie w innym miejscu niż u nas.
Tych dwóch sytuacji wręcz nie można porównywać...

Piszesz też o Ruchu Radzionków - Wisła, żeby myśleć o powolnej spłacie długów musiałaby grać przez następne 2 sezony (nie licząc obecnego) w Ekstraklapie. Wszystko poniżej nie wystarczy nawet na spłatę odsetek, przychody na poziomie 1 czy 2 ligi to są groszowe sprawy w porównaniu do wysokości naszych zobowiązań...

Dlatego też JEDYNA na szansa na pełną uczciwość to uratowanie Ekstraklasy - tylko że nie bardzo widzę, jak to zrobić.
W prywatnych inwestorów nie wierzę - przy tej skali szeroko rozumianych problemów, nie tylko finansowych, nie jest to możliwe, nikt się na to nie porwie.
Pozostaje miasto - podmiot publiczny, który stosunkowo łatwo odcina się od wiadomych powiązań i zatrudniając sprawnych menadżerów w przeciągu 3-5 lat jest w stanie wyprowadzić klub na prostą. Tylko ciężko w taki scenariusz uwierzyć...Z jednej strony - patrząc na ogromny potencjał Wisły, przede wszystkim biznesowy - jest to pod względem finansów opcja stosunkowo bezpieczna, na której nie można przegrać. Jedynym elementem ryzyka byłby tutaj spadek z Ekstraklasy. Patrząc na skalę wydatków miasta i jego spółek - wymagane zaangażowanie finansowe wcale nie jest takie duże.
Z drugiej strony - miasto Kraków ma naprawdę wywalone na sport zawodowy. Tutaj musiałaby nastąpić radykalna wręcz zmiana nastawienia.

Żadna inna opcja nie wchodzi moim zdaniem w grę.

Ja też z wielkim niesmakiem przyjąłbym opcję taką jaka miała miejsce w przypadku Widzewa czy Lecha.
Pytanie tylko co zrobić w bardzo ale to bardzo prawdopodobnej sytuacji, w której obecna Wisła Kraków S.A po prostu upadnie?
Zostawić to tak po prostu? Bo tak jak napisałem wcześniej - jakakolwiek restrukturyzacja poniżej Ekstraklapy jest NIEMOŻLIWA ze względów finansowych.
Najprawdopodobniej ta 4 liga to jest właśnie nasz scenariusz i trudno. Nie chcę teraz rozważać szczegółów, na to przyjdzie czas. Ale to, co powinno nas odróżniać od przykładowego Lecha to fakt, że nie możemy ukrywać tego fragmentu naszej historii.
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
Odpowiedz cytując