Paradoksalnie, jest potencjalny przychód: 1 milion Euro

, no ale ewentualnie dopiero z końcem marca i już w innej rzeczywistości ligowej.
Nie wierzę w inną rzeczywistość ligową - może dlatego, że Wisła zdegradowana nikomu z zainteresowanych się nie opłaca: pezetpeenom, canalom, sponsorom, przeciwnikom ligowym ... - więc musi przypłynąć na białym koniu troszkę wiecej eurasków.
Natomiast rozpuszczenie drużyny opłaca się, o czym już wspominałem - agentom pilkarzy (nawet mimo dżentelmeńskiego zachowania menago naszych zagranicznych pilkarzy słowiańskich), którzy nie są głownymi graczami sceny ale też istnieją. Oczywiście nie oznacza to degradacji Wisły do lig niższych.