|
Wiem, że nic nie wiem - idealne określenie obecnego stanu rzeczy.
Ale wiecie co? Wydaje mi się, że obecny stopień nieprawdopodobieństwa całej tej sytuacji daje niemalże całkowitą pewność, że dziennikarze nie odpuszczą i prędzej czy później dogrzebią się wszystkiego, czego tylko dogrzebać się można. W końcu tworzy się na naszych oczach historia idealnie skrojona dla mediów. I mamy szansę dowiedzieć się wszystkiego, od Meresińskiego, po czas obecny.
Tylko co to za pozytyw tak naprawdę...
|