Rience napisał(a):

Bojkot był spowodowany chujowym zarządzaniem i stosunkiem do kibiców Bednarza, wrzucaniem wszystkich do jednego worka. Ludzie nie przychodzili na stadion, to oznacza że prezes źle wywiązywał się ze swojej pracy. Pamiętaj, nasz klient nasz pan, komuny już nie ma. Bednarz nie tylko był kiepski w kontakcie z kibicami, co już inni zdążyli napisać wiec się powtarzał nie będę.
A i bojkot bojkotem, ale nikt nikomu nie zabraniał chodzić na stadion, troche ludzi chodziło na różne sektory i nikt ich za to nie bił. Większość stwierdziła że nie ma ochoty chodzić, najwidoczniej dużo większa liczba osób niż wam się wydaje chodzi na mecze dla atmosfery, a nie do pooglądania kiepskiej piłki. Od dobrej piłki są inne ligi.
|
Sporo ludzi nie przychodziło w związku z bojkotem, bo po prostu bali się gangsterów.
Bojkot był spowodowany:
- pazernością "kibiców", na którą nie zgadzał się Bednarz
- zaciskaniem się sharksowej pętli wokół Wisły, na co nie zgadzał się Bednarz
- przestępczością "kibiców" na co nie zgadzał się Bednarz
- blokowaniem rozwoju Wisły przez "kibiców" na co nie zgadzał się Bednarz
- ślepym zaufaniem do SKWW przez większość nieświadomych gangsterki ludzi
- ogólnie: bojkot był manipulacją SKWK dla celów własnych bez oglądania się na dobro Wisły, z które to manipulacji jak widać nie wszyscy jeszcze się otrząsnęli.
W dodatku Bednarz robił to wszystko za zgodą, a nawet zachętą Cupiała, który łudził się, ze pozbędzie się gangreny, która jak widać nadal jest obecna i wokół klubu i na tym forum.
Bednarz z pewnością popełnił jakieś błędy w zarządzaniu, ale za "zgliszcza" po bojkocie odpowiedzialne jest SKWK i sterydowe rezusy popierające jeszcze dziś SKWK na tym forum.
Jak się okazuje Bednarz miał rację wrzucając wszystkich do jednego worka: zarówno tych, którzy aktywnie zajmowali się gangsterką, jak i tych, którzy popierali gangsterkę stając po stronie bojkotu.
To oni doprowadzili do upadku Wisły a teraz jeszcze na forum usiłują się wybielać.
Ludzie bez honoru, sprzedawczyki gangsterów, grabarze Wisły.
Każdy, kto brał udział w tym bojkocie powinien dzisiaj, jeśli Wisła coś dla niego znaczy, strzelić sobie w łeb.
No, ale do tego, trzeba znać pojęcie honoru. Nie tylko mieć honorem wypchaną gębę.