Snow napisał(a):

|
Jak udało im sie nabrać też w pewnym momencie także mnie? (w tym miejscu przepraszam np. @czaro, którego na privie wprowadziłem nieświadomie w błąd).
|
Nie ma tematu. W tych trzech króli nie dowierzałem, ale po tym jak broniłem tu Sarapaty jestem ostatni do oceny.
Marty Key napisał(a):

|
Może nader optymistycznie, ale jednak - zakładam, że ww. akcje zostały tylko oddane w depozyt kancelarii Ostrowskiego (a nie zbyte), zatem jeśli umowa upadła, nowi nabywcy nie mogą nimi swobodnie dysponować, a tym samym wykonywać uprawnień właścicielskich.
|
Taką informację podał Miga, ale wymyślił ją sobie. W wypowiedzi (bo nie wywiadzie) dla Jadczaka zdementował to Ostrowski albo osoba się za niego podająca (to też ciekawe, że nikt nie zadzwonił do niego, numer kancelarii jest w sieci, dziennikarz zamieścił rozmówkę na twitterze dopiero, gdy ktoś zadzwonił do niego).
Może być problem z odzyskaniem spółki i dokumentów.
Wisła V napisał(a):

|
Nieoficjalnie - kwestią sporną są kary umowne
|
Jakie kary umowne. Tu trzeba zabierać spółkę i próbować gasić ten pożar zanim wszystko spłonie, a nie kłócić się, czyj jest wóz strażacki.