Kolejny dzień, kolejne domysły... Ale skłaniam się jednak do tezy, że Szwed z Pietrowskim wierzyli w przelew. Wycofał się Vanna, albo ktoś kto za nim stał. Te oświadczenie, że próbują się skontaktować, że oczekują wyjaśnień, naiwne oświadczenie SA o chorobie... Pewnie sami w tą chorobę chcieli wierzyć. A, że Pietrowski wierzył, że będzie "szychą" to ktoś celnie zauważył, że zaraz po wizycie w Krk na Instagramie zaczął obserwować x krakowskich modelek...

. Miało być pięknie.. Były też przecieki, że wściekły Szwed próbuje inaczej znaleźć kasę, a teraz, że z TSem jest spór o kary umowne.
Niestety ta wersja nie stawia nas w najlepszej sytuacji. Ale daje cień nadziei, że ktoś jeszcze SA weźmie.