Wyświetl pojedynczy post
F-A->
Member
 
 
Od: 06.2009
Skąd: ja to znam?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15933
Stary 02.01.2019, 00:01
Nie będzie optymistycznie. Wręcz przeciwnie. Osoby wrażliwe powinny odpuścić sobie lekturę poniższych uzewnętrznień.

Podejrzewam, że trzej królowie ze wschodu (północy i zachodu) przybyli na zaproszenie skompromitowanego, byłego zarządu. Mieli odegrać swoje role i dać czas na ogarnięcie bajzlu, posprzątanie dokumentacji i ulotnienie się sprawcom upadku. Ich reputacja jest w sam raz do takiej roboty. Co będą z tego mieli? Może za chwilę sprzedadzą trzech spłaconych zawodników i coś tam uszczkną jeszcze dla siebie. Pan Vanna już się rozmył, więc pozostała dwójka aktorów tego przedstawienia wyciągnie co się jeszcze da i zrobi to samo. Kto ich będzie szukał i gdzie? Nikt. Kto poniesie odpowiedzialność? Nikt.

Już czas na uzmysłowienie sobie, że my wcale nie jesteśmy zadomowieni w czarnej dupie. My zostaliśmy już stamtąd wydaleni. Teraz czekamy na spuszczenie wody. A spłuczka zostanie uruchomiona pierwszym wnioskiem o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. I tej fali nie będzie się dało już zatrzymać. To będzie definitywny koniec.

Czy jest jeszcze ratunek? Nie ma. Czy są w Polsce ludzie dysponujący odpowiednim kapitałem, żeby to przejąć? Są. Czy chcą? Może i by chcieli, ale nikt przy zdrowych zmysłach samowolnie nie wpakuje się w taki interes.
Organizm jest zżarty od środka przez pasożyta. Jest on tak zajęty, że nie ma praktycznie czego ratować. Pacjent w zasadzie nie żyje, ale jeszcze urządzenia sztucznie go podtrzymują. Poniedziałkowy komunikat TS: wychodzi lekarz i nawet nie przedstawiając sytuacji prosi, żeby przygotować się na najgorsze. Przeszczepiać nie ma co, bo ciężko znaleźć zdrową tkankę. Piątkowy komunikat będzie tylko informacją o konieczności odłączenia aparatury.

Nie będzie żadnego przelewu. Nie będzie żadnej IV ligi. Nie będzie niczego. Nie będzie żadnych cudownych zwrotów akcji. Będą jeszcze chwile nadziei. Ale w stotrzynastym roku jesteśmy świadkami zakończenia wspaniałej historii. Im szybciej sobie to uzmysłowimy, tym łatwiej będzie otrząsnąć się po stracie. W chwili obecnej nie mamy na to już żadnego wpływu.

Taki jest świat. Liczy się tylko pieniądz. I to on jest najważniejszy. I to on rządzi. Nie ma już żadnych sentymentów, żadnych ideałów, żadnego szacunku. Myślałem, że dziennikarstwo w Polsce sięgnęło dna. Okazuje się, że jednak próbuje się wwiercić głębiej. Czy panowie dziennikarze, którzy tak szumnie obwieścili wpłynięcie przelewu zdementowali swoje informacje? Przeprosili za zamieszanie? Gdzie się podziała etyka dziennikarska? Jest nieważna, bo liczą się tylko kliknięcia, udostępnienia i hajs. Jeden szybszy od drugiego. Każdy najmądrzejszy. Za tydzień nikt nie będzie pamiętał. Dzisiaj już nikt nie pamięta. A Wisła to teraz temat medialny, więc każdy ma coś do powiedzenia.

Przykro mi, że nie da się w tej sytuacji wlać nic pozytywnego. Zazdroszczę tym, którzy żyją jeszcze nadzieją. Było pięknie, ale właśnie się kończy. Wszyscy umrzemy. I tak cały ten świat zmierza ku upadkowi.

Powyższa opinia jest wyłącznie prywatnym, ostatnim poglądem jednego z użytkowników i bardzo proszę jej nie powielać i nie wynosić poza to forum.
"A to nie moje są słowa / To legenda ludowa"
Odpowiedz cytując