Rience napisał(a):

|
To już nie moja wina jak interpretowali co poniektórzy artykuły dziennika polskiego, może takowa interpretacja brała się stąd że Wisła po prostu dobrze sobie radziła mimo wszystko? Do wiosny tego roku większości raczej też odpowiadało co się dzieje, wypłaty były, zawodnicy grali dobrze mimo tego że chyba była ogólna świadomość kto rządzi na Wiśle, była czy nie? Myśle że była, a jeżeli ktoś powie że nie wiedział, to chyba nie uwierze. Niektórzy zrobili 180 stopni po zatrzymaniach cbsp i potem gdy już było bardzo źle z Wisłą. Co nie zmienia faktu że sam osobiście nie wiedziałem że *CZĘŚĆ* ludzi z ekipy robi machlojki z zarządem, i dużą krzywde naszemu ukochanemu klubowi, i dla takich ludzi uważam że nie powinno być miejsca na Wiśle, tylko że ja staram się nie generalizować i wrzucać wszystkich do jednego worka, za co często jestem atakowany że kogoś tam bronie i że mam inną opinię od nich samych, opinie która nie jest bezpodstawna wobec tego co się na Wiśle działo i dzieje.
|
Ja Ciebie akurat nie mam zamiaru atakować. Rozumiem, że możemy się gdzieś zgadzać a gdzieś różnić. Co do powszechnej ( przynajmniej u tych bardziej zaangażowanych czy tam aktywnych kibiców) wiedzy na temat tego "kto co i jak" to tak, mam do samego siebie żal bo również przymykałem na to oko... Ok, może nie mogłem jako jednostka nic wielkiego zrobić ale mogłem się do tego interesu chociażby nie dokładać. Byłem naiwny wierząc w to, że owszem "swoje zarobią" ale nie zrobią tego co zrobili - wydymali swój podobno ukochany klub jak przydrożną .....ę....
Widzisz - tak chyba jednak mam ten syndrom sztokholmski - tylko obiekt był trochę inny.
Czemu to się tak ruszyło po cbś? Bardzo proste - wielu tak jak ja udawało przed samym sobą, że nie wie. Po tych akcjach już trudno było dorabiać sobie ideologię.