Ciekawi mnie ten fragment z tekstu z Weszło:
Cytat:
|
Ludwik Miętta-Mikołajewicz ponosi też przynajmniej część odpowiedzialności za fiasko rozmów z kolejnymi inwestorami. âPanie Ludwiku zależy nam na poufności, proszę na razie zachować w tajemnicy nasze rozmowyâ â powtarzało kilku potencjalnych kupców Wisły. Możecie sobie wyobrazić co mieli w głowach, gdy następnego dnia czytali w mediach o szczegółach swoich ofertâŚ
|
Ktoś kojarzy takie sytuacje? Nawet jedną, choć w tym fragmencie ewidentnie jest podana liczba mnoga. Ja ni cholery nie jestem w stanie sobie przypomnieć wzmianek o ofertach zakupu Wisły w mediach, poza oczywiście tą od Stecherta, która była farsą, a nie ofertą, ale może mnie pamięć zawodzić. Coś ktoś?
Aha, Panowie Wyar, Lucjusz Wielki i każdy inny, który ma zamiar wypominać komuś posty z czasów, gdy Tyranozaur próbował podrapać się po zadku:
NIC NAS TO NIE INTERESUJE, IDŹCIE SIĘ KŁÓCIĆ NA PRIVA. Naprawdę, to nie miejsce i czas na obrzucanie się publicznie błotem.
Dziękuję.