|
Jadczaka możemy sobie lubić albo możemy go sobie nie lubić. Niestety tak czy inaczej musimy mu przyznać rację. Smutne to i prawdziwe. Nie wiem co wiedział a gdzie spekulował ale nie ma to najmniejszego znaczenia ponieważ w 90% trafił. Każdy kto był choć odrobinę bliżej klubu wiedział że "się dzieje". Osobiście wiedziałem że jest "grubo" ale nie sądziłem że aż i że tak prymitywnie. Pomijając moralny wymiar ( chociaż akurat w przypadku tego środowiska to chyba za daleko się posunąłem ) to gdzie był rozsądek? Zarzynanie potencjalnej kury znoszącej złote jajka - noż k... mać ! Z drugiej strony doszukiwanie się logiki i umiaru w tak szacownym gronie to chyba spore nadużycie....
|