Deteinate napisał(a):

Dosc powaznie zastanawia mnie, jak to jest, ze 22 grudnia ogloszono, ze 100 proc akcji klubu Wisla Krakow S.A. przeszlo na wlasnosc luksembursko-kambodzansko-szwedzkiego konsorcjum, pod warunkiem splaty dlugu Wisly do 28 grudnia przez nowych wlascicieli i przez caly ten czas, bodajze nikt, absolutnie nikt, nie zajaknal sie nawet o bezsensownosci takiego zapisu i ewentualnosci niewypelnienia warunku przez kupcow. Caly okres swiateczny i poswiateczny byly czasem oczekiwania na mityczny przelew i nawet dziennikarze mocno krytycznie nastawieni do calej transakcji nie podwazali tego warunkowosc i nie wpadli na to, ze dosc trudno byloby odkrecic cala akcje w przypadku jej niepowodzenia. Byc moze sie myle, ale az do 29 grudnia, kiedy bodajze bylo pewne ze zaden przelew nie wplynal, taka watpliwosc pojawila sie dopiero w artykule na interii... Tony szyderstw (slusznych), tony domyslow i podejrzen, tony niepewnosci, a jeden z najbardziej kryminogennych i problematycznych zapisow umowy o ile sie nie myle nie zostal poddany w watpliwosc.
No wiec mamy obecnie 1 stycznia, nie wiadomo kto jest prezesem S.A., kto podejmuje jakiekolwiek decyzje dotyczace klubu, ani tego czy ktokolwiek je wykonuje i czy bedzie je wykonywac, Wisla tkwi w jakims zawieszeniu, bo jesli Pietrowski jest obecnie prezesem, to chyba nikt nie wie, czy nowi wlasciciele maja w klubie jakichs swoich ludzi, ktorzy mieliby te decyzje wykonywac, powrotu do TSu nie ma, nawet pomimo nie wypelnienia warunku przez kupow, TS analizuje umowe, ktora teoretycznie powinna byc niewazna, skoro kontrahent nie wywiazal sie ze swoich zobowiazan i okazuje sie, ze tak naprawde odkrecenie wszystkiego moze byc zbyt trudne, lub przynajmniej ciagnac sie miesiacami, bo w umowie nie ma (?) odpowiednich zapisow co do tego jak zwrot akcji klubu powinien wygladac.
Pietrowskiego nie ma w tym momencie w Krakowie (chyba), a jakby sie nawet pojawil w klubie to w czy zostalby wpuszczony do siedziby? Czy jego decyzje moglyby zostac wyegzekwowane, czy moglby liczyc na to, ze ktokolwiek z pracownikow je wykona, skoro nowi wlasciciele nie wprowazili swoich ludzi do spolki? A z drugiej strony, TS nie moze w tym momencie chyba powolac nowego prezesa S.A., bo caly czas nie ma akcji klubu. Zatem, kto w tym momencie ma wladze na klubem, nad decyzjami i kto prawnie odpowiada za wszystko co dzieje sie od 22 grudnia, a w szczegolnosci po 28 grudnia 2018?
|
Umowa warunkowa to normalna sprawa, tylko, że tutaj zrobiono, zapewne celowo, źle. Po podpisaniu umowy, akcje powinny zostać zdeponowane u notariusza. W przypadku rzeczonego przelewu notariusz przekazuje akcje nabywcy, w przypadku braku przelewu w określonym terminie, akcje wracają do sprzedającego a umowa staje się nieważna. To jest proste jak drut. Natomiast jeśli Sarapata dała od razu akcje stronie nabywającej to jest problem. I kto w tej sytuacji jest właścicielem akcji zadecyduje sąd, co będzie trwać latami. Ale to i tak spekulacje bo nie wiemy jaka dokładnie była umowa i kto posiada akcje.