filipski napisał(a):

Hej! To ja, Wasz ulubiony "informator, który obiecywał prywatne wiadomości" w sprawie sytuacji.
Jeśli byliście przekonani, że stąd zniknę, to muszę Was rozczarować. Hejt mnie nie przegoni, wręcz przeciwnie. Mam zamiar go podgrzać, ale poczekam sobie spokojnie na piątkową konferencję TS, a zwłaszcza na to, co wydarzy się w międzyczasie. Potem dorzucę do pieca publicznym postem, który się należy, bo faktem jest, że przez ostatni tydzień pisałem dużo, rozbudzałem nadzieje i uporczywie twierdziłem to, co twierdziłem.
I po mojej stronie nic się nie zmienia.
A teraz w języku tych wszystkich, którzy uważają, że zapłacono mi za manipulację - przyjmijcie, że "zapłacono" zbyt dużo, bym przestał.
Dobrego Nowego Roku dla wszystkich, a przede wszystkim dla Wisły.
|
Jeżeli wiesz w którym szpitalu w Nowym Jorku leży chory pan Vanna Ly to daj znać. Chętnie go odwiedzę, przyniosę witaminy i laptopa żeby mógł zalogować się do banku i wcisnąć âExecute Transferâ
Obecnie jestem na Manhattanie ale mogę podjechać na Brooklyn, Queens a nawet Long Island