|
Był sobie kiedyś bogaty Pan mieszkający w największej willi w okolicy, był przystojny, rwał najlepsze
dupeczki w mieście , część ludzi patrzyła na niego z podziwem i go szanowała , część mu zazdrościła. Wokół bogatego pana od zawsze kręciła się rodzina wmawiając bogaczowi , że rodzina jest najważniejsza.
Jednak ów bogacz wiedział , że rodzina patrzy tylko na jego pieniądze i trzymał się od nich z dala.
Niestety czasu nie oszukasz i bogacz postarzał się , kilka interesów nie poszło tak jakby się tego spodziewał i podupadł na zdrowiu. Żona , która przez 2 dekady była wierna i zawsze go wspierała zostawiła Pana kiedy był w największej potrzebie. Wtedy pojawiła się zawsze przychylna rodzina twierdząc , że oni się nim zaopiekują . Pan miał obawy , że może chodzić o jego ostatnie oszczędności ale nie miał innego wyjścia. Wprowadził się do domu rodzinki bo ostatecznie zaufał najbliższym -przecież rodzina się nim zaopiekuje najlepiej, prawda ?
Ukochana rodzinka zamknęła starszego Pana w obskurnym pokoiku bez
okien , bez mebli - ze starą pryczą w koncie pokoiku. Wszystkim sąsiadom i ludziom , którzy podziwiali i szanowali niegdyś bogatego i przystojnego Pana wmówili, że co prawda podupadł on na zdrowiu ale oni się nim świetnie opiekują i dzięki ich wysiłkom lada dzień stanie na nogi.Wszyscy im uwierzyli . W tym samym czasie zachłanna , fałszywa rodzinka wyczyściła konta Pana z resztek jego oszczędności. W między czasie rodzinka chodziła po sąsiadach i opowiadała , że leki i utrzymanie ukochanego członka rodziny dużo kosztuje a ich na to nie stać , więc przychylni sąsiedzi z szacunku do Pana organizowała zbiórki i przekazywała pieniądze w złudnej nadziei ,że zostaną one przeznaczone na leczenie. Wszystkie zebrane kwoty rodzinka wydawała jednak na swoje zachcianki.... starszy Pan zmarł.
Rodzinka wiedząc , że to już koniec żerowania pośpiesznie kupiła najtańszą trumnę i postanowiła zorganizować ceremonie pogrzebową po cichu, w innym mieście, aby nikt nie dowiedział się , że Pan jest już martwy i żeby nie wyszło na jaw , że wcale się nim nie opiekowali , a wyłącznie wykorzystywali.
Po krótkiej i na odwal się ceremonii pogrzebowej rodzinka po raz ostatni otworzyła trumnę , zdarła z jeszcze ciepłego trupa ostatnie wartościowe rzeczy , buty, zegarek itp. Przymknęła niechlujnie wieko i radośnie zatańczyła na trumnie po czym oddalili się w nieznanym kierunku z szyderczymi uśmiechami na twarzach i wypchanymi kieszeniami ostatkiem majątku zmarłego.
Przy trumnie zostało 3 grabarzy , którzy mieli tą trumnę zakopać w zamian za obietnicę
odpowiedniej zapłaty , jednak w porę zorientowali się , że zostali oszukani i żadnych profitów z tego nie zyskają , więc rzucili łopaty na ziemię i również oddalili się . Trup leży w półotwartej trumnie, obdarty z resztek ubioru i godności.
Sąsiedzi i przychyli Panu ludzie do tej pory zastanawiają się gdzie ów Pan podział się oraz jego rodzinka. Niestety nikt jeszcze z nich nie odkrył , że niegdyś bogaty i dumny Pan leży martwy i samotny w niedomkniętej trumnie i nie ma komu jej zakopać...
|