Przyznam, że z zaciekawieniem czytałem info od Filipskiego bo to składało się w wersje, w którą chciałem wierzyć. Każdy szuka tutaj jakiejś nadziei. Ale post o tym, że może się podzielić wiedzą na priv śmierdzi mi tu z kilometra trollingiem... O złej woli "inwestorów" świadczy brak jakiegokolwiek normalnego oświadczenia, nawet jeśli byłoby tak jak sugeruje (bo przecież nic wprost) Filipski to nie ma powodów dla których na tą chwilę wiedza o "walce o klub" i słynnych klauzulach miałaby pozostać tajna.
Edit: "Mimo braku choćby potwierdzenia dokonania przelewu, ludzie z Towarzystwa Sportowego nadal wierzą, że pieniądze od Vanny Ly w końcu dotrą na konto klubu. Twierdzą, że zdarzały się przypadki, gdy przelew zagraniczny szedł pięć dni roboczych. W takim wypadku â jeśli pieniądze zostały wysłane w piątek, na konto klubu powinny dotrzeć najpóźniej w piątek 4 stycznia." za sportdziennik

.