Yggdrasil napisał(a):

Odniosę się tylko do tego
Jeżeli by tak było jak piszesz, to Vanna nigdy do Krakowa by nie przylecial, ani już na pewno nie spotykalby się w blasku fleszy z Majchrowskim, nie siedziałby w knajpie i nie spotykał chwile później z Kubą.
Na meczu z Lechem też by nie był.
Spokojnie przecież te sprawy mógł załatwić sam Hartling z Pietrowskim.
Vanna mógł też ewentualnie tylko przyjechać na chwile, spotkać się z drużyną i wracać po cichu bez jednego zdjęcia.
To mi się nie klei...Po co było to spotkanie z Majchrowskim? Po co spotkanie z Kubą?
|
A ja myślę, że to po prostu cena za uwiarygodnienie całej tej historii. 30 minut z Majchrowskim, szybka kawa z Błaszczykowskim, kilka fot. Cóż to za wysiłek? Trzeba to było zrobić dla gawiedzi, to zrobili. A, że Azjata się w tej roli czuł niewdzięcznie to inna kwestia. Najbardziej kłopotliwe były te foty, to sobie zabrał parasol.
Innymi słowy, zrobione to było dokładnie po to, żebyśmy się teraz zastanawiali po co to było zrobione
