Wyświetl pojedynczy post
Gimli
Junior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15392
Stary 31.12.2018, 03:04
Witam wszystkich.

Zaletą for i generalnie jedną z głównych idei internetu jest możliwość nieskrępowanej (oczywiście według z góry ustalonych zasad) wypowiedzi. Więc postanowiłem z niej również skorzystać, wcale nie udając wielkiego przywiązania do idei Wiślackich czy ukrytego kibicowania jej od dziecka, jak większość nowych lub nagle uaktywnionych kont w tej dyskusji. Klub, który jest mi pomimo wszystko najbliższy serca, też był kiedyś na samym szczycie, a teraz przeżywa to, co mogło / może za chwilę spotkać Wisłę. Co więcej tutaj, niezależnie od obecnej sytuacji klubu, stary układ dalej ciągnie się jak kotwica i mimo że skala "uchybień" była i tak mniejsza, to jestem w stanie sobie jako bezstronny kibic wyobrazić co może się stać dalej z Wisłą, szczególnie biorąc pod uwagę "rozmach działania" dotychczasowego zarządu i ludzi za nim stojących.

Ale jestem przede wszystkim kibicem szeroko pojętej polskiej piłki, zresztą na pewno nie jedynym w tym kraju, któremu nie jest obojętny los jednego z najbardziej zasłużonych w historii klubów, tak samo jak los Ruchu, Górnika, Legii, Lecha, itd. (abstrahując od animozji kibicowskich). Dlatego też śledzę te forum od dobrych paru dni jako chyba najciekawsze źródło informacji o obecnej sytuacji, bo nie ma co ukrywać, mnóstwo normalnych kibiców w Polsce trzyma teraz kciuki za Wisłę i za wyjście z sytuacji, w którą poniekąd sami się wpędziliście. Stwierdziłem też, że poza samym czytaniem napiszę też coś od siebie w tym tak popularnym teraz temacie jako głos zupełnie z zewnątrz, może ktoś tutaj coś z tego wyciągnie dla siebie.

Poniekąd z własnego doświadczenia, a może bardziej z obserwacji tego, co dzieje się na co dzień dookoła mnie, mogę Wam z pełnym przekonaniem powiedzieć jedno - w IV lidze wcale nie musi być lepiej. Co więcej, mając jakieś tam małe wyobrażenie o skali obecnych problemów w Wiśle obawiam się, że po spadku z Eklasy może być, tak generalnie biorąc pod uwagę różne aspekty, jeszcze gorzej. I naprawdę trzeba mieć tego świadomość dyskutując na temat tego co się obecnie dzieje, szczególnie widząc jaki to wszystko ma wpływ nie tylko na bieżące funkcjonowanie klubu, ale przede wszystkim na próby jego odbudowy.

Natomiast odnosząc się już stricte do bieżącego tematu mam pytanie do @filipski. Po tej całej lekturze i jakiś tam własnych przemyśleniach w tym momencie zastanawiam się przede wszystkim nad jedną rzeczą - długoterminowymi planami inwestorów. Bo te krótkoterminowe przynajmniej do wczoraj (a konkretnie do tego fatalnego jak widać w skutkach oświadczenia) wydawały się jasne - przejąć klub i wyczyścić do zera ze starej ekipy wszelkimi możliwymi środkami, a następnie odbudować do niezłego poziomu europejskiego, czyli to co powtarzał Pietrowski - celem jest gra (jak się domyślam faza grupowa) w europejskich pucharach. Biorąc jednak pod uwagę wizerunek, jaki sami inwestorzy (Ly i Hartling) tworzą w mediach - parasol, choroba, słupy, niewiarygodni, bez historii, bez twarzy... Można by rzec - nie istnieją.

Do tego zupełnie sprzeczne z podstawowymi informacjami z Google (czy raczej ich brakiem) opowieści o Panie Ly, o tym w ilu to klubach nie ma udziałów, kogo to on nie zna, itd. Z drugiej strony ty sam piszesz, że są inwestorami wysokiego ryzyka, że to nie ich pierwszy tego typu projekt i obserwując jak to wszystko się odbywa moim zdaniem można się naprawdę cieszyć, że gdzieś? skądś? znaleźli się tacy ludzie, którzy mają pomysł (bo gdyby go nie mieli, to moim zdaniem już dawno by się wycofali widząc co się dzieje) i - oby - doświadczenie w załatwianiu takich spraw, bo nasz biznes lokalny już dawno wyartykułował dobitnie co o tym myśli, a wszyscy potencjalni nowi chętni będą chętni do porządnego audytu. Skoro nawet osoby noszące w sercu Wisłę i potencjalnie mające środki na uratowanie klubu po przyjrzeniu się mu od środka nie chcą się w to mieszać, to znaczy, że grubo się dzieje.

Dotychczas miałem wrażenie, że większość jednak jako głównego inwestora odbierała Pana Ly, zresztą z prostego powodu - jako jedyny sprawiał wrażenie posiadania jakichkolwiek większych środków własnych. Natomiast tak zastanawiając się nad tym wszystkim doszedłem do wniosku, że słowem klucz może być tu właśnie sformułowanie "główny inwestor". Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie w żadnym polskim klubie na dłuższą (tak naprawdę) metę takich właścicieli - z parasolem w ratuszu, alergią na media... Rozumiem absolutnie po pierwsze nie obnoszenie się na zewnątrz ze swoim stanem posiadania, po drugie "specyficzną" branże, wymagającą na pewno niestandardowych działań, wiem także, że żaden z tych Panów nie będzie zasiadać w żadnych władzach klubu, no ale jednak.

Dlatego samo nasuwa się pytanie co dalej? Wspominasz o czystych biznesowych intencjach inwestorów, o co zresztą akurat można być spokojnym, bo jedynym sensownym wytłumaczeniem całej tej walki jest finalny zarobek inwestorów. Jednak nawet zakładając regularną grę Wisły w czołówce ekstraklasy i europejskich pucharach, budowę akademii, hotelu, zagospodarowania wszystkich możliwych gruntów, współpracy z miastem, itd., to realizacja tych celów i doprowadzenie do samowystarczalności pod względem finansowym, a następnie jeszcze zwrot wszystkich poniesionych kosztów zajmie lata. Szczerze mówiąc wydaje się to na tę chwilę dość mało prawdopodobne. Natomiast są też inne opcje - albo jest to wszystko budowane "na zlecenie" (jakiegoś?) głównego inwestora (docelowego właściciela), co przy takim założeniu wydaje się najlepszą opcją albo próba jak najszybszego przygotowania gruntu i dopiero znalezienie docelowego właściciela, co pewnie zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem i nie gwarantuje nigdy znalezienia odpowiedniego w satysfakcjonującym terminie. A może jednak się mylę i bohaterowie drugiego planu chcą budować w oparciu o Wisłę własną markę?

Jeśli masz jakąś wiedzę w tym temacie i mógłbyś / chciałbyś się nią podzielić, to byłby prawdopodobnie ostatni brakujący puzzel w całej układance. Mam również nadzieję, że coś się w końcu jutro wyjaśni w miarę oficjalnie i pozytywnie dla jednego z najstarszych klubów w Polsce. Pozdrawiam!
Odpowiedz cytując