|
Do tej pory tylko czytałem posty na tym forum, ale informacja o chorej Wannie spowodowała, że muszę dorzucić swoje trzy grosze.
Dlaczego nasz Klub traktowany jest jak największe pośmiewisko? Co otworzysz "internety" to śmiech z Wisły. Żal na to patrzeć. Szlag mnie już trafia.
Cupiał zrobił wiele dobrego dla Wisły, ale było też całe mnóstwo – nazwijmy to wprost – idiotycznych decyzji, z groteskowym zwalnianiem trenerów na czele. Pośmiewisko.
Najgorszą z jego decyzji była oczywiście sprzedaż Klubu Meresińskiemu, nie sprawdzając gościa. Jak się to skończyło – wiadomo. Pośmiewisko na całą Polskę.
Cieszyłem się jak TS przejęło Klub, chociaż byłem pełen obaw jak to będzie – wszak tak naprawdę Klub wpadł w parszywe łapy kiboli, do tego perfidnie w zarządzie zasiadł prezes SKWK. To nie mogło się dobrze skończyć. I nie skończyło. Do tego kompromitacje na całej linii. Szopka z Bragielem, szukaniem innych inwestorów, milionowe długi, kompromitacja za kompromitacją… Można tak wymieniać, tylko po co, skoro wszystko już zostało tutaj napisane? Pośmiewisko.
Nadzieję wlał we mnie news, że grupa małopolskich biznesmenów chce przejąć Klub. Nie chcę wiedzieć, jak wyglądał audyt, ani jakie trupy z szafy wyleciały, ani co się wydarzyło tak naprawdę, że Klubu nie przejęli. Szkoda.
Kiedy myślałem, że gorzej już nie może być – pojawił się tajemniczy rycerz na białym koniu – prosto z Kambodży. O ile zaraz po pojawieniu się tej informacji – przyznam – była u mnie pewna euforia (wszak podawano, że podpisano umowę z dużym konsorcjum). Ale cały cyrk dopiero się zaczynał. Najpierw tajemnicza wyprawa do Zurychu, podpisanie umowy, przyjazd inwestorów do Krakowa, spotkanie prezydenta prawie milionowego miasta z „panem skośnookim” i „tym Szwedem”, szopka z przelewem – jest, nie ma, jest, nie ma… Ale z tą chorobą pana Ly to już przestało być zabawne. Jeszcze ta forma – piękna forma graficzna komunikatu – brakuje jeszcze podkreśleń autokorekty z Worda. Abstrahując czy faktycznie mu coś jest czy nie – daliby sobie na wstrzymanie z takimi komunikatami i nie ośmieszali się bardziej. Z każdą chwilą stajemy się coraz większym pośmiewiskiem. Dlaczego? Dlaczego do tego Klubu zawsze przyklejają się nieudacznicy? Kpi z nas cała Polska…
Dziennikarze mają też wiele za uszami, bo niepotrzebnie podgrzewają temat – nikomu to nie służy. Wielu z Was (nas, bo ja sam) krytycznie odnosi się do tego co wygadują Stanowski czy Jadczak. Ale niestety trochę racji w tym co piszą jest. Faktem jest, że Jadczak odsłonił to o czym w Krakowie dawno było wiadomo. Dla mnie okropną rzeczą była ta fala krytyki pod adresem Klubu po tym reportażu, ale tak to pewnie dalej by się to wszystko kręciło. Doskonały biznes pod przykrywką dużej marki (aż nie chcę wypisywać jak sobie wyobrażam zarządzanie Klubem przez TS, wróć – kiboli, bandytów... na co szła kasa… nie chcę o tym myśleć nawet).
Panowie, Co oni wszyscy zrobili z 112 letnią marką? Mam nadzieję, że kiedyś wszyscy za to odpowiedzą… z poprzednim zarządem na czele, bo dla mnie to Marzena S. i jej towarzystwo jest największą zarazą, jaką spotkała nasz Klub. Ile osób przestało chodzić na Reymonta przez to całe towarzystwo?
SKOŃCZCIE TĘ SZOPKĘ! To nasza Wisełka, nie pozwólmy na to. Obudźmy się wszyscy. Klub to kibice, normalni kibice. Nie ludzie, którzy uważają się za kibiców, a są zwykłymi bandytami, którzy z miłości do Klubu okradli go jeszcze.
Nie wiem sam co byłoby w tym momencie najlepsze dla Wisły, pewnie nie ma idealnego rozwiązania, ale życzyłbym Wam wszystkim na Nowy Rok, aby tym Klubem zaczął zarządzać wreszcie ktoś kto ma wyższe IQ od średnio wykształconej małpy, a nie żaden gimnazjalista, bandyta czy przebieraniec. Przecież w naszym mieście są tacy ludzie i do tego zależy im na dobru Klubu. Ten Klub zasługuję na mądrych i poważnych ludzi.
|