|
filipski czy jak mu tam jest i ten drugi nostradamus to co najwyżej pożyteczni idioci a najpewniej jakieś pionki podstawione przez tego Niemco-Polaka.Bronić wiarygodności Wanny i Hulka Hogana ,to jak bronić Sarapatki.
A ten trzecioligowy agent, gdzie tylko otworzył swój dziób, tylko się coraz bardziej pogrążał, tu plus dla Sarapatki że przynajmniej zazwyczaj milczała.
I idąc dalej - bronić pana J. to jak bronić TS, SKWK czy Miśka i jego ekipy.
Tyle.
ps jedyny nie skompromitowany organ będący przy Wiśle, dziś, to Socios, czy się to komuś podoba czy nie.No i oczywiście pion sportowy z Głową na czele.
|