|
Czyli co?
Z jednej strony mamy totalnie umoczoną spółkę z głęboko zakorzenionymi niejasnymi interesami i powiązaniami, z drugiej ludzi, którzy zajmują się przejmowaniem takich spółek?
Jedni rzucają drugim pod nogi co się da żeby na odchodnym zabezpieczyć jak najwięcej swoich interesów, dla drugich to generalnie nic nowego i dalej robią swoje?
Wygląda na to, że rację miał Stanowski pisząc, że jeżeli przelew nie dojdzie to będzie śmiesznie a jak dojdzie to tragicznie.
Bo jak dojdzie przelew to zacznie się czyszczenie a to oznacza rozłam i podział pomiędzy kibicami.
Oczywiście mogę być naiwny jak cała reszta, ale jedynymi osobami, piszącymi na forum, którym jestem w stanie uwierzyć to Dobcio i Filipski.
|