Niektórzy chyba zapomnieli w jaki sposób Bednarz walczył z tym "kibolstwem".
Przypomnę może, że zakazy stadionowe dostawały osoby, które w tym czasie były na meczu. W jaki sposób mieli wystrzelić racę spoza stadionu?
Nie wiem jak inni, ale to właśnie metody, a nie cel tej walki sprawiły, że na mecze w tym okresie nie uczęszczałem. Bo w pewnym kwestiach trzeba być jeszcze na tyle mądrym, żeby dziecka z kąpielą nie wylać. Bednarz mądry w tym nie był, ot co.
EDIT:
Cytat:
|
Do tych, którzy non-stop piszą, że tamten niewiarygodny, tamten kłamie, tamten atakuje.
|
Białoński pisał bzdury wzięte z dupy jeszcze za czasów Cupiała, nie wiem w jakikolwiek sposób ktoś może uważać go za wiarygodnego dziennikarza.
Jak ktoś to ładnie ujął, to dzbannikarz.
Sorry, ale jak ktoś na 25 artykułów smaruje 24 śmieci, to ja w ten 25 nie wierzę już z zasady, choćby był i prawdą. To nie moja winna, że facet sam, swoimi własnymi czynami i swoją pracą sprawił, że jest
nie-wia-ry-go-dny.
Obawiam się, że Wy wierzycie w ten tekst bardziej dlatego, że idealnie wpasuje się w nastroje wśród w kibiców Wisły, a nie dlatego, że to człowiek, który ma wiarygodne źródła.