|
Nie ma żadnego przelewu na 12 milionów, nie było i nigdy nie będzie. W najbliższych dniach wszyscy piłkarze złożą stosowne papiery, a następnie po znalezieniu nowego klubu i odczekaniu 14 dni rozwiaza umowy z winy klubu. Najdłużej może to zająć piłkarzom o niklej wartości, juniorom i emerytom typu Brozio czy Wasyl, tym ostatnim się aż tak bardzo nie spieszy. W najgorszym - ze swojej perspektywy - położeniu są imaz i wojtkowski, których akurat splacono. Ale że dostali kasę to mogą chwilę poczekać, a z powodu chaosu który panuje i tak będą szukali nowych klubów.
Jedynym ratunkiem dla utrzymania Wisły w obecnej formie byłby polski podmiot który korzystając z szumu medialnego w temacie mógłby zyskać marketingowo wystarczająco dużo na wcieleniu się w postać wybawcy na białym koniu. Ale i tu problemow widać więcej niż potencjału - czasu jest bardzo mało, zaraz wypadną piłkarze którzy stanowią jedną z niewielu realnych wartości dla potencjalnego inwestora, trzeba tu i teraz wyłożyć sporą sumę pieniędzy na spłatę bieżących zobowiązań, trupów w szafie może być ogrom, a perspektyw na jakikolwiek zarobek w i tak niesamowicie trudnym, piłkarskim biznesie niespecjalnie widać. Osobiscie uwazam, ze te kwestie ostatecznie przypieczetowalo wycofanie sie Kwietnia i reszty.
Klub wróci do tsu - będzie do lata szukał bogacza gotowego przejąć długi spółki. Atuty - licencja na ekstraklasę (wciąż aktualna dla tsu) i marka. Osobiscie uważam, że to trochę mało, sama marka będzie do przejęcia w lecie za maks kilka milionów. Ale nie jest to niemożliwe, zwłaszcza że medialnie temat będzie dalej grzany. Co się wydarzy po ewentualnej degradacji do 4tej ligi - to ciężko przewidzieć, ale smutnym jest brak perspektywy na kogokolwiek poważnego, kto by ogarnal cały burdel pozostawiony po marzenie. Obawiam się dalszego chaosu.
Ewentualne procesy ludzi odpowiedzialnych za obecna sytuacje beda ciągnąć się latami i co przepelnia mnie największym smutkiem - spelzna zapewne na niczym. Nie uważam by te osoby miały akurat jakieś potężne plecy, ale po prostu ślady ewentualnych nadużyć na pewno zostały starannie rozmydlone i ciężko będzie podciągnąć rzeczy, które każdy intuicyjnie czuje, pod jakieś konkretne paragrafy. Takie jest prawo i to akurat Marzena doskonale wie. Zwłaszcza, że brak tu jakiegokolwiek zdeterminowanego podmiotu, który by taka sprawe prowadził - zarówno kibice jak i nawet wierzyciele są rozproszona masa. Zależeć mogloby miastu któremu klub wisi hajs, ale że na szali są koniec końców pieniądze podatników a nie konkretnych osób, nikt się nie będzie spinal.
Obecnie kibiców, w tym mnie, porownalbym do chorego na smiertelna chorobe, któremu lekarze nie dają szans. Osoba taka, oraz jej bliscy, gotowi są chwycić się nawet najbardziej bzdurnej i drogiej terapii, byle by podtrzymać nadzieję. Czas leci, jest coraz gorzej, ale łudza się że już za moment, za chwileczkę, będzie jakaś poprawa.
Osobiście nie mam pojęcia po co komu jest ta szopka z Kambodża. Wizja że to pomysł tsu na kupienie czasu mnie nie przekonuje, było go dużo na zacieranie śladów na bieżąco. Pewnie nigdy się nie dowiemy.
|