filipski napisał(a):

Nie napisałem, że wstrząśnie, lecz że będzie wizg. Przeglądając shoutboxa utwierdzam się, że miałem zupełną rację. To, co się tam dzieje, to jest podręcznikowa definicja wizgu. Aż mnie korci, żeby znowu zachęcić do wyobrażeń, np.
wyobraźmy sobie, czysto teoretycznie rzecz jasna, że w tym momencie ten portal przegląda pewna osoba, która zdecydowanie nie powinna czytać pewnych opinii o sobie? Gdy sobie to wyobrazimy, zrozumiemy, że słowo "wizg" może być dość uprzejmym wyjściem z niezręcznej sytuacji.
Ale to tylko takie moje dyrdymały, nie chłopaki?
|
Ja Cię nie atakuję bo akurat traktuje Twoje posty poważnie i widzę w nich sens . Może źle zdefiniowałem słowo wizg

A zapytałem o to oświadczenie dlatego , że spodziewałem się czegoś bardziej drastycznego np szczegółów o klauzulach .