Cytat:
|
Jak dla mnie post filipskiego mocno daje do myślenia .Jak się odrzuci uprzedzenia i zakodowane wcześniej w głowie teorię to ten post bardzo wiele wyjaśnia ale trzeba umieć czytać między wierszami . Jak spróbuje się kierować logika a nie emocjami to ten post ma bardzo dużo sensu i wyjaśnia pewne mechanizmy których my zwykli kibice nie widzimy i mamy zwyczaj upraszczania najlepiej w kierunku który popiera nasza tezę . Powiem szczerze , ze robi się ciekawie i mam nadzieję , że w końcu to wszystko pierd.....Ale w tym dobrym tego słowa znaczeniu , czyli wiele rzeczy ujrzy światło dzienne i będziemy wszyscy mądrzejsi . Czekam na oświadczenie Szweda .
|
A dla mnie ma tyle samo sensu co .......enie od miesiąca o księciu, który przyjedzie na białym koniu i uratuje Wisłę...
Ok, to że się źle dzieje z Wisłą to każdy wie. Zaczęło się od Valcksów i Maaskantów, od meczu z APOELem. Nie udało się i popadliśmy w długi. Później czarne owce w postaci Bednarza mówiły co pół roku, ze juz wychodzimy z długów a jak się okazało, ze gorzej być nie może to trafił się Meresiński. No i ejszcze się okazało, ze można wpaść z deszczu pod rynnę i trafił się TS-WSH i to jebane babsko Sarapata. Kto by wtedy pomyslał, że to zakończy się tragedią dla nas wszystkich? Ludzie z pod znaku Białej Gwiazdy okazali się typami z pod najciemniejszej gwiazdy i oto prosze, długi znowu jak za Bednarza malały co pół roku, co pół roku wychodziliśmy na ostatnią prostą aż stało się i nagle w listopadzie się okazuje, że piłkarze nie mają płacone od lipca. Nagle się okazało, ze długu jest 12-30-40 czy tam 80 mln. W sumie czy to ważne? Ważne, ze Sarapata i WSH się dorobili na Wiśle.
Także do tego momentu chyba się każdy człowiek z IQ powyżej 13 pkt ze mną zgadza...
Natomiast dlaczego wy dalej wierzycie, ze sa jacyś mityczni rycerze w postaci Vanna Li czy Hartlinga, którzy na przekór całemu światu chca pomóc Wisle? I co jest waszym argumentem? Że pan Vanna znał Pana Karoła Wojtyłę, który był z Krakowa albo, że Pan Pietrowski znał Pana Matusiaka czy Bońka?
Jest to tak nielogiczne i głupie, że aż wstyd w to wierzyć. Po prostu za dużo jest tego wiecznego życia nadzieją, najpierw do 1 grudnia, później do 2 grudnia i tak dzień po dniu. Nie widzicie, że znowu ktoś z dnia na dzień chce powiedzieć, ze wszystko się wyjasni "jutro"? I to właśnie w tej układance nie pasuje. Rozumiem gry pozakulisowe, jesteśmy pionkami i o niczym nie wiemy, to jest jasne, wiadomo, że wszystko się toczy za kurtyną ale to się toczy do np 15 czy 28 grudnia i wtedy powazni ludzie dają karty na stół i wypływa oficjalne info co dalej a nie robią cyrk na kolejny dzięń i kolejny i kolejny. Nie dajcie isę już robić w bambuko bo szkoda zdrowia i nerwów. Mniej więcej chronologicznie przedstawie wam w pkt co jest nie tak:
1. Pojawia się inwestor, który chce przejąć Wisłę. Spoko. Wszystko ok tylko dlaczego jest to Pan Vanna, który chce przejąć Wisłę bo znał Pana Karola z Krakowa, który był papieżem. Wow, to jest nawet romantyczne
2. Pojawia się Pan Pietrowski, który zna wszystkich ale nikt nie zna jego. Śmiszne
3. Pojawiają się Panowie Vanna i Hartling, o których naturalnie każdy kto interesuje się Wisłą chce coś się dowiedzieć. Okazuje się, że jedyne informacje na temat tych Panów, które można znaleźć są takie, ze gościu z Kambodży raczej nie jest z Kambodży i nie płynie w nim blekitna krew, że firmy, które mają to jakieś firmy krzaki, z fikcyjnymi adresami, że ludzie, których stać wpłacić 12 mln zł od reki i za chwilę zasilić Wisłę kolejną 100-setką milionów złotych sa na tyle anonimowi, że nigdzie nie można zlokalizować ich bogactwa. No to chyba coś tu już nie gra...
4. Jest termin wpłaty kasy do 28.12.
5. Okazuje się, że kasa albo potwierdzenie będzie. Wszystko jest cacy, mówi to Pietrowski chyba nawet z informacji Pana Vanny to wynika
6. Nagle Pan Vanna leci do Nowego Jorku i jest nieuchwytny. Dzisiaj dalej jest nieuchwytny
7. Kasy jak nie było tak nie ma
8. Dzisiaj już Pan Hartling będzie wydawał oświadczenie i kurde o dziwo sytuacja zmieniła się jak w kalejdoskopie. Już kasa była wysyłana, wszystko potwierdzone w dniu 28 grudnia, ze wyjdzie ta kasa z banku a nagle się obudzili Panowie i będa ujawniać co jest nie tak w TS czy w S.A czy powiedza o klauzulach, których nie spełniła S.A a miały być warunkiem do przelewu. Ja rozumiem, że święta, ze wszystko, każdy chce posiedzieć z rodziną, pewnie nawet w Kambodży ale ....a to rozumiem, że S.A miała spełnic pewne klauzule do np 28.12 do godziny 11:59 i Pan Vanna na to czekał aż dostanie info smsem i o 12:00 był umówiony z bankowcem z Luksemburga (bo on też dłużej nie mógł czekac bo jest okres poświąteczny i on wczoraj robił tylko do 13:00- ten bankowiec, bo na 14:00 miał już być w Auchanie w Lichtenstein żeby kupić fajerwerki na sylwestra). Do chuja, ludzie, miał być przelew, nawet jak były klauzule to to na serio było dograne tak, że klauzula ma być spełniona do 28 i przelew też 28 i może co jeszcze? To sa dorośli ludzie i takie cyrki robią? A jak się mylę to po co jakiś Pietrowski czy Vanna .......ą, ze przelew wyjdzie 28.12 i będzie cacy, ze będzie potwierdzenie przelewu. To wtedy nie było klauzuli czy zostały one spełnione? To tacy powazni inwestorzy najpierw mówią B a za chwilę mówią, ze było jeszcze A?
9. Minał termin i są podawane kolejne obietnice, zapewnienia i terminy. Ile jeszcze czasu będziecie w to wierzyć?
I tak na logikę. Komu niby zależy na Wiśle? Jakiemuś no name Pietrowskiemu, jakiemuś Szwedowi i KAMBODŻAŃCZYKOWI z krwi i kości? W imię czego? Niesienia posługi Wiśle? Rozumiem gdyby to byli jacyś wolontariusze, dobroczyńcy, którzy chcą oddać krew albo wyprowadzić psa w schronisku ale nie ....a biznesmani, którzy chca niby zarobić ale mówią, że moga wpompowac w tego trupa 12 mln zł zaraz dopompują kolejne 100 mln i wszystko po to aby zarobić. Tylko pytanie, co zarobić? Co można zarobić w piłce nożnej, na klubie, w Polsce? Jak w to się tylko kase wkłada a nie wyjmuje bo niestety świat się rozwija, idzie do przodu, wszystko jest droższe, kontakty, transfery, wszystko jest większe, wyższe, wszystko kosztuje, trzeba opłacać, nawet wyjmując 50 mln z transferów w sezonie bo się trafiły dobre grajki to trzeba to inwestować, i to mądrze bo jak źłe zainwestujesz to tylko utopisz te 50 mln, a jak nie zainwestujesz i na lewo wyniesiesz to już CI się fartownie kolejna zlota generacja kopaczy, których sprzedaz za 50 mln zł nie trafi. i to spotkało własnie Wislę, w która Cupiał włożył kasy 20 lat temu, później coś wyjmował albo źle inwestował, nie rozwinął ani akademii ani normalnie ten stadion też nie został zbudowany i zagospodarowany, ceny wszystkiego poszły w górę, pensji, kopaczy, skończyło się kupowanie najlepszych Polaków za grosze i mamy to co mamy.
Ale oczywiście Panowie z Kambodży i Szwecji to są takie mózgi, że kupią klub z problemami, jeszcze wiedzą, ze TS i zarząd S.A. jest taki zjebany ale specjalnie się tu pchają, pospłacają te długi, dadza Wislę kase na rozwój, uporają się z tymi diabłami z TSu i S.A. i jeszcze na tym wszystkim zarobią. Tak, ci sami ludzie, którzy są gołodupcami i nie ma nigdzie info aby srali kasą a srać musza skoro oferują w ciągu roku 130 mln zlotych na Wisłę.
Z kim lub z czym wy się na łby zamieniliście jeśli w to wierzycie? Były swięta, można nadal okłamywać dzieci, ze Mikołaj istnieje ale ....a nie okłamujmy się, ze istnieje ta ułuda, która opisałem wyżej.
I ok, może to się zacznie spełniać, może oni potrafią jakiś wałek zrobić bo nie mówię, że nie, już nie takie rzeczy człowiek widział. Ale jeśli oni przejmą jakoś Wisłę to to będzie kolejne trafienie z deszczu pod rynnę po Meresińskim i WSH i Sarapacie. W cuda już nie wierzę a tutaj by był potrzebny cud, żeby nagle ktoś zechciał uratować Wisłę z tego szamba, zupełnie bezinteresownie albo na zasadzie "ja wam dam 300 mln zł, ustabilizuję klub i jeszcze sobie zarobię na tym kolejne 300 mln". Bo się nie da żeby tak było, bo nikt na klubie nie zrobi.