filipski napisał(a):

Śmiejemy się z parasola Ly, a nie zastanawiamy się nad tym, że facet inwestuje w klub o określonej reputacji. Co więcej, nikt z Was nie wie, że w niedzielę po spotkaniu z prezydentem Ly był w sanktuarium w Łagiewnikach. Tam twarzy nie zasłaniał - bo nie musiał. Dlaczego nie musiał? Bo nie pokazuje jej na co dzień.
Śmiejemy się z "pana skośnookiego" w wykonaniu prezydenta. I słusznie, bo sformułowanie niefortunne i zostało odnotowane przez samego adresata. Jednak nikt nie wie, że Majchrowski o nowych inwestorach wiedział wcześniej, niż - uwaga - poprzedni właściciele.
|
Hm, a moze Ly Vanna to po prostu slup Majchrowskiego, podstawiony TS-owi, żeby wejść do środka spółki i dobrać sie gangusom do dupy, po prześwietleniu dokumentów spółki?